Cafetería Covadonga #225

 

Tańcowały dwa Michały

I nieważne, że jeden z nich miał na imię Chris, a drugi Nairo. Obaj wielcy rywale na królewskim etapie zdawali się widzieć tylko siebie. Kiedy pisaliśmy, że pozostali kolarze stanowią dla nich tylko tło, nie sądziliśmy, że dwaj główni protagoniści potraktują to tak dosłownie.

Królewski etap tegorocznej Vuelty przypominał partię szachów. Na szczęście tempo rozgrywki nie było tak ostentacyjnie ślamazarne, jak poprzedniego dnia, choć nie sposób nie zauważyć, że zawodnicy nie kipią energią. Zmęczenie sezonem widoczne jest na każdym kroku. Pierwszy ruch wykonała ekipa Movistaru, delegując do ucieczki dnia Daniela Moreno. Jego obecności tam nie mógł zrównoważyć znajdujący się niżej w klasyfikacji David Lopez. Ten ruch zmusił ekipę Sky do przejęcia odpowiedzialności za tempo peletonu. Początek wydawał się pomyślny dla hiszpańskiego zespołu.

Do gry wkroczyli jednak nowi gracze. Orica miała na ten etap świetnie pomyślany plan. I co ważniejsze, realizowała go sprawnie, punkt po punkcie. Na przedostatnim podjeździe wyprowadzony przez Haiga Simon Yates energicznie ruszył do ataku, zyskując szybko ponad minutę przewagi. Na szczycie przełęczy Marie-Blanque poczekali na niego „przechowani” w ucieczce Gerrans i Cort Nielsen. Grupka Oriki, zbierając po drodze niedobitki ucieczki, zwiększała przewagę.

Tego już czołówka GC nie mogła dłużej lekceważyć. Do prowadzących jeźdźców Sky dołączyli gregario Movistaru i Tinkoff. Przewaga Yatesa przestała rosnąć, ale tempo peletonu nie wzrosło na tyle, by nie prowokować następnych prób odjazdów. Było jednak za mocne dla Alejandro Valverde. Hiszpan, jadący swój trzeci w sezonie Wielki Tour, efektownie „strzelił”.

14equintanafroome3Pozbawiony wsparcia Quintana usiłował solowym atakiem zgubić Froome’a, jednak Brytyjczyk z dużą łatwością skasował jego akcję. Kolejny ruch na szachownicy należał do ekipy Sky. Wysłano do przodu Königa, wywołując presję na Kolumbijczyku, któremu zagrażał również odjazd Chavesa. Bowiem rodak Quintany skorzystał z tego, że główni faworyci szachują się nawzajem i wzorem paru innych postanowił na nich nie czekać.

Lider wyścigu uparł się jednak, by ścigać się wyłącznie z najgroźniejszym rywalem, odpuszczając pozostałych. To może się na nim zemścić w dalszej fazie wyścigu. Zamiast jednego przeciwnika do pokonania, ma ich teraz kilku.

14egesinkEtap padł łupem polującego nań od lat Roberta Gesinka. Mało komu tak się to należało, jak ambitnemu, tyczkowatemu Holendrowi, słynącemu z przysłowiowego już pecha.

wyniki 14. etapu

Partię szachów wygrały dziś ekipa brytyjska i australijska. Obie mają po dwie mocne figury w najważniejszym miejscu na szachownicy. Przegrał Movistar, zachowując koszulkę lidera, lecz tracąc Valverde i dominującą pozycję. Przegrał także Alberto Contador. Przede wszystkim z własnym ciałem. Charakter wojownika okazał się tym razem niewystarczającym atutem.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Boonen nie składa broni

brusselsboonenWeteran kolarskich szos i bruków, Tom Boonen, ogłosił niedawno, że wiosną przyszłego roku zakończy karierę. Scheldeprijs ma być jego ostatnim występem w rodzinnym kraju, a Paris – Roubaix efektownym zakończeniem długiego pasma sukcesów.

Dzisiejszym pokazem siły na Brussels Cycling Classic Tornado Tom przypomniał o swoich najlepszych latach. Na finiszu pokonał nie byle kogo, bo francuskich sprinterów, Demare’a i Bouhanniego.

wyniki Brussels Cycling Classic

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

Tour of Britain 2016

Jutro zaczyna się Tour of Britain, ośmioetapowy wyścig, który wspaniale rozgościł się „na terenach” nierozważnie porzuconych przez nasz narodowy tour. Spijają teraz pozostawioną śmietankę. Dogodny dla przygotowujących się do mistrzostw świata termin i brak konkurencji innych (poza Vueltą) etapówek zapewnia im obsadę, o jakiej nasz wyścig mógł tylko pomarzyć.

lista startowa Tour of Britain 2016

ToBprezentacjaGwiazdami imprezy są medaliści olimpijscy: Wiggins, Cavendish, Dumoulin, Viviani, Doull, a także sprinterzy Greipel, Ewan, Nizzolo i triumfatorzy klasyków Dan Martin, Poels, Gasparotto.

Trasa wiedzie z północy wyspy na południe, zakończenie tradycyjnie w Londynie. Etapy swoim charakterem przypominają te, znane z wyścigów belgijskich i holenderskich. Decydujące powinny być dzień szósty i siódmy imprezy. Szósty etap kończy się podjazdem Haytor, na którym powinna nastąpić selekcja. W kolejnym dniu kolarzy czekają dwie próby, 15-kilometrowa jazda na czas, a po niej kryterium uliczne w Bristolu.

profile etapów

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Im większe „oznaki zmęczenia” uczestników Vuelty, tym więcej argumentów mają zwolennicy skrócenia trzegiego GT. Mam nadzieję, że nie o to chodziło w piątkowej „demonstracji” peletonu.

boss