Tour de France ’16 (4): Crunch time

 

Jak tam? Wypoczęci? Świetnie. A Berno się podobało? Tak średnio… Hmm… No, to ruszajmy dalej. Do końca zostało tylko 5 dni, za to jakich!

17. etap: Berne — Finhaut-Emosson, 184,5 km, 20 lipca

17eFinis coronat opus. Zakończenie etapu powinno z nawiązką wynagrodzić umolną wędrówkę przez kraj cierpliwych zegarmistrzów i chytrych bankierów. Combo złożone z Col de la Forclaz i Finhaut-Emosson sprawi pretendentom do zwycięstwa niezły wycisk. Nie znaczy to, że towarzystwo z grupetto będzie miało łatwiej. Ale u nich jest przynajmniej weselej.

17e climbs

18. etap: Sallanches — Megève, ITT, 17 km, 21 lipca

18e ttSallanches kojarzy się natychmiast z pamiętnymi Championnats du Monde w 1980 roku. To jeden z tych nieczęstych przypadków, kiedy stuprocentowy faworyt dokonuje stuprocentowej rzezi. Czy któryś z obecnych faworytów będzie mógł to o sobie powiedzieć po zakończeniu tej górskiej czasówki? Czeka ich trudny technicznie podjazd o zmiennym nachyleniu i nie można pokonać go równym tempem. I nie tylko czyste umiejętności wspinaczkowe tu zadecydują. Siła woli i odporność na trudy wyścigu będą miały sporo do powiedzenia.

19. etap: Albertville — Saint-Gervais Mont Blanc, 146 km, 22 lipca

19eZe znanego narciarskiego miasteczka, goszczącego niegdyś zimowe igrzyska olimpijskie, udamy się na zbocze najwyższego szczytu w Europie. Etap krótki i konkretny, z turystyką niewiele ma wspólnego. Z pięciu podjazdów straszy zwłaszcza Montée de Bisanne.

19e bisanneNie ma na tym wzniesieniu większych stromizn, ale też nie będzie gdzie odpocząć. Potem łamany, dwustopniowy zjazd (z wysokości 1.723 m na poziom 589 m), który słabiej zjeżdżającym musi snić się po nocach.

19e mtblancMoże sprowokować do hazardowych zagrywek, pod warunkiem, że gra o tron nadal będzie się toczyć. Kończymy czwartym w tej edycji Wielkiej Pętli uphillowym finiszem.

20. etap: Megève — Morzine-Avoriaz, 146,5 km, 23 lipca

20eMoże nie bliźniak, ale widać, że rodzina – to o podobieństwie piątkowego i sobotniego etapu. Tym razem cztery sterczące kły o stopniowanej od najmniejszej do największej trudności.

20e ramaz

Tyle, że ostatnią rywalizację pretendenci do podium zakończą zjazdem z Col de Jeux Plane do Morzine. Tylko najwytrwalsi będą jeszcze mieli siły, by w tym dniu zaatakować.

29e jeux

Czy w ostatnich dniach Tour de France ujrzymy równie pasjonującą rozgrywkę, jak tę zapamiętaną z kulminacyjnych momentów tegorocznego Giro d’Italia? Szczerze powiedziawszy, o czymś takim człowiek marzy, przyglądając się konfiguracji ostatniego tygodnia. Crunch time – tak koszykarze NBA nazywają czwarte kwarty meczów. To ten czas, w którym każdy z gwiazdorów tej wspaniałej ligi musi udowodnić, że zasługuje na swoją oszałamiającą, wielomilionową pensję. Wypłatom kolarskich asów daleko do tego poziomu. Ale zasada jest ta sama.

21. etap: Chantilly — Paris Champs-Elysees, 113 km, 24 lipca

21eWspaniałości Paryża i przepych kolarskiego święta. Triumfalny przemarsz zwycięzców. A poza wszystkim, jednak dzień sprinterów. Ciekawe, ilu z nich dotrwa, by zmierzyć się w najbardziej prestiżowym sprincie sezonu?

O tym, a także o przyszłych bohaterach lipcowych zmagań przeczytacie w następnym odcinku.

Krzysztof Suchomski

Tour de France ’16 (1): Introdukcja

Tour de France ’16 (2): Z północy na południe

Tour de France ’16 (3): Święto na Górze Wiatrów

Tour de France ’16 (5): Koncert z finałem