Bosskie komentarze przy chianti #191

 

Gazem po oczach

15e foliforovGórska czasówka z Castelrotto do Alpe di Siusi miała niespodziewane rozstrzygnięcie. Zwycięstwo (ułamkiem sekundy) zapewnił sobie będący daleko w klasyfikacji generalnej kolarz Gazpromu-Rusvelo, Alexander Foliforov. 24-latek o budowie charakterystycznej dla „górala”, znany wcześniej z dobrych występów w kategorii młodzieżowej, odniósł swój pierwszy prawdziwy sukces w kategorii seniorskiej elity. Można to nazwać mocnym wejściem. Jego starszy kolega, Sergey Firsanov, uplasował się tuż za podium, a drużynowo rosyjscy Gazownicy nie mieli konkurencji. No byli „w gazie”, jakkolwiek to brzmi. Dalecy jednak jesteśmy od wyciągania z tego faktu nieuzasadnionych wniosków.

Być może za tydzień Steven Kruiswijk będzie bardziej żałował, że nie depnął trochę mocniej na ostatnich metrach. Może się bowiem okazać, że wygra Giro d’Italia, nie wygrywając etapu. Przyjęło się uważać, że trochę lepiej to wygląda, gdy zwycięzca wyścigu choć raz okaże się najlepszy.

wyniki 15. etapu

15e kruiswijkHolender i tak może być zadowolony ze swego występu. Pewna jazda, równe tempo, nienaganne prowadzenie roweru – przyjemnie się to oglądało. Kolarz Lotto- Jumbo umocnił się w „fotelu lidera”. Wygląda na zdecydowanie najsilniejszego, ale czeka go trudne zadanie odpierania w trzecim tygodniu ataków rywali, mających do dyspozycji ekipy zaprawione w górskich potyczkach.

Trzecim na podium był Alejandro Valverde, kolejny „wygrany” dzisiejszej próby. Odwrócił wczorajszą złą kartę i z powrotem jest w grze o podium – już bez zbędnych dyskusji na temat tego, ilu liderów ma Movistar. Ma jednego, co dla nas było od początku oczywiste. Podobnie jak Astana. Beppe Martinelli z góry zapowiadał, że absolutnym liderem jest Nibali i nie mają w zanadrzu żadnego planu B. Michele Scarponi swą fantastyczną formą udowadnia mu codziennie, jaki błąd popełnił.

Na plusie byli dziś także Esteban Chaves, Ilnur Zakarin i wracający do top 10, Bob Jungels. Dobrze, choć nie rewelacyjnie pojechał Rafał Majka. Był to występ chyba na miarę aktualnych możliwości krakowianina. Podium klasyfikacji generalnej oddala się od niego i trzeba by naprawdę znakomitej formy w końcówce wyścigu, wspartej korzystnym zbiegiem okoliczności, dla odwrócenia tej tendencji.

15e nibali rowerWyraźnie „pod kreską” znaleźli się Uran, Amador, Pozzovivo i Nibali. Dla Rekina 15. etap okazał się szczególnie pechowy. Nienajlepsza dyspozycja zawodnika zbiegła się z kiepską formą pojazdu, który zawiódł akurat w takiej chwili. Wściekły Vincenzo zmieniał rower i wyraźnie podłamany tym niefartem dojechał do mety ze sporą stratą do bezpośrednich rywali w walce o miejsca na podium. Jest wciąż trzeci w GC, lecz do Kruiswijka ma prawie 3 minuty straty i trudno mu będzie się psychicznie pozbierać w dniu przerwy. Tym bardziej, że w tym wyścigu dla Sycylijczyka liczy się tylko zwycięstwo. Każdy inny wynik jest porażką.

Po dniu odpoczynku czeka nas górski etap „wagi lekkiej” do Andalo. Jego profil wydaje się sprzyjać bardziej dynamicznym kolarzom (Valverde) niż „dieslom”, jak Kruiswijk, czy nasz Majka. Ataki Movistaru i Astany nie będą żadnym zaskoczeniem. Nowością byłoby ewentualne połączenie sił dwóch najmocniejszych kadrowo ekip, w celu odrobienia strat do osamotnionych przeważnie liderów Lotto-Jumbo i Oriki.

T15_MadonnaDC_2_alt

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Jeszcze potrafi

8e cave2Mark Cavendish w Sacramento udowodnił, że nie należy przedwcześnie spisywać go na straty. Wygrał wyraźnie grupowy finisz ostatniego etapu, zostawiając za plecami Sagana i Kristoffa. Wyścig wygrał Julian Alaphilippe.

wyniki 8. etapu

Wśród pań triumfowała Kirsten Wild przed Lisą Brennauer i Marianne Vos. Żółtą koszulkę obroniła Megan Guarnier.

wyniki 4. etapu

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

Teraz Kalifornia., potem wezmę się za zdjęcia. Ale najpierw się prześpię.

boss