100. DE RONDE (3): Amazonki

 

Motto: Flandria to jeden z najokropniejszych wyścigów do przejechania i jeden z najwspanialszych do wygrania. (Sean Kelly)

Jak można jeszcze Flandryjskiej Piękności dodać powabu? Bynajmniej nie poprzez mnożenie trudności, dodanie kolejnego bergu czy polewanie bruków wodą. To i tak najtrudniejszy jednodniowy wyścig w sezonie. Co może go uaktrakcyjnić? Oczywiście, dodanie płci pięknej, która nie tylko z definicji przysporzy kolarskiemu świętu urody.

Również w sensie czysto sportowym, bo jako się na tych łamach rzekło (i to nie jeden raz), panie ścigają się tak, że po prostu chce się oglądać. Zawodniczki przemierzą zbliżoną do mężczyzn marszrutę, jak łatwo się domyślić, odpowiednio skróconą. Start ostry, to zasadnicza różnica, nastąpi nie w Brugii, a w Oudenaarde o godzinie 11.15. Przyjazd na metę, ulokowaną tradycyjnie jak wyścigu panów, także w Oudenaarde, spodziewany jest pomiędzy godziną 14.47 a 15.10. Trasa liczy 141,2 km, a po drodze do pokonania będzie 10 bergów i 5 płaskich odcinków bruku. Podjazdy (także ponumerowane) to w kolejności: 1. Wolvenberg, 2. Molenberg, 3. Leberg, 4. Berendries, 5. Valkenberg, 6. Kaperij, 7. Kanarieberg, 8. Kruisberg, 9. Oude Kwaremont, 10. Paterberg. Ich charakterystykę przedstawiliśmy w poprzednim odcinku tryptyku. Ostatnie mniej więcej 30 km z trzema znamienitymi podjazdami to dla obu wyścigów dokładnie ta sama trasa. Paniom zaoszczędzono natomiast trudów forsowania Koppenbergu i  Taaienbergu oraz pierwszego przejazdu przez Kwaremont z Paterbergiem w pakiecie.

Szczegółowy harmonogram trasy wyścigu

Podobnie jak w konkurencji męskiej, również kobieca wersja Vlaanderens Mooiste określana jest mianem najtrudniejszego wyścigu jednodniowego w sezonie. I nie trzeba chyba dodawać, że impreza zaliczana jest do punktacji Women’s World Tour.

lborghini  i dhoorePanie ścigają się w De Ronde od 2004 roku. Pierwszą edycję wygrała Zofia Zabirova z Kazachstanu. W ubiegłym sezonie zwyciężyła, samotnie wjeżdżając na metę, Włoszka Elisa Longo Borghini. Wyprzedziła mistrzynię Belgii, Jolien D’Hoore (obie na zdjęciu obok) i Annę Van der Breggen – koleżankę Kasi Niewiadomej z Rabobank-Liv. Dwa lata temu triumfowała Ellen Van Dijk przed Lizzie Armitstead i Emmą Johansson.

Pełna lista triumfatorek De Ronde van Vlaanderen

Nie wystartuje w tym roku zwycięzczyni sprzed trzech lat, Marianne Vos. Wprawdzie ostatnie doniesienia wskazują, że dwukrotna mistrzyni olimpijska i dwunastokrotna mistrzyni świata, najbardziej utytułowana zawodniczka w historii kolarstwa, po długiej przerwie wraca do gry (wygrała przedwczoraj jednodniówkę Pajot Hills Classic), lecz nie jest jeszcze na tyle mocna, by rywalizować we Flandryjskiej Piękności. Jej celem jest budowa formy na Igrzyska w Rio de Janeiro.

blaakfinisz GWPoza Vos oraz Trixi Worrack i Kristin Armstrong, lista startowa De Ronde zawiera wszystkie zawodniczki ścisłej szosowej czołówki. Grono faworytek jest szersze niż w konkurencji męskiej. W samym tylko zespole Boels – Dolmans, zdecydowanie dominującym dotąd w pierwszej edycji WWT, mamy: aktualną mistrzynię świata, Lizzie Armitstead, liderkę WWT Chantal Blaak (na zdjęciu), lubiącą stawać na podium Amerykankę Megan Guarnier i triumfatorkę De Ronde 2014 Ellen van Dijk. Ta ostatnia wraca na szosę po kontuzji, więc nie będzie jeszcze w optymalnej dyspozycji, za to jej rodaczka Blaak i Brytyjka Armitstead na razie konsekwentnie dzielą się zwycięstwami – cztery starty WWT, po dwa triumfy dla każdej. Nie trzeba dodawać, że ekipa Boels-Dolmans ma wielkie apetyty na piąty z rzędu world-tourowy sukces.

W ekipie Wiggle High 5 pojedzie obrończyni tytułu, Elisa Longo Borghini, druga przed rokiem, Jolien D’Hoore i trzecia w punktacji WWT, Emma Johansson. Włoszka potrafi rozstrzygnąć wyścig w solowej akcji, natomiast Belgijka i Szwedka znakomicie finiszują.

W składzie Rabobank-Liv, obok utytułowanej i wszechstronnej Francuzki Pauline Ferrand – Prevot, liderki UCI Ranking, Anny Van der Breggen i zwycięzczyni kilku ubiegłorocznych wyścigów, Lucindy Brand, figuruje także nasza wielka kolarska nadzieja , Kasia Niewiadoma.

 

raboliv2Flandryjskie bruki nie są specjalnością Kasi. Przed rokiem ukończyła wyścig na 22 pozycji. Dotąd lepiej sprawdzała się w wyścigach o profilu górskim lub ardeńskim. Ale Polka błyskawicznie się uczy, więc wierzymy, że w przyszłości w takim terenie będzie odnosiła sukcesy.

Liderka Oriki, Annemiek Van Vleuten, poznała także smak zwycięstwa – wygrała Flandrię w roku 2011. Aspiracje zgłaszają też Elena Cecchini i Alena Amialiusik z Canyon SRAM, w ubiegym roku meldujące się tu na 5. i 6. miesjscu. Zdolna do sprawienia niespodzianki może być mistrzyni świata MTB, Jolanda Neff, reprezentująca ekipę Servetto. Szwajcarka była niedawno rewelacją wyścigu Trofeo Alfredo Binda. Natomiast nie spodziewamy się cudów ze strony Ashleigh Moolman (Cervélo – Bigla), która narzekała do niedawna na problemy zdrowotne przeszkadzające jej w uzyskaniu odpowiedniej formy na przedwiośniu.

Naszą faworytką jest zwycięzczyni Gent – Wevelgem, Chantal Blaak. Najmocniejszymi kandydatkami do podium wydają się być Lucinda Brand, Anna Van der Breggen, Lizzie Armitstead i Emma Johansson. Zastrzegamy jednak, że w wyścigach pań kwestia faworytek bywa na ogół bardziej otwarta niż w analogicznej rywalizacji panów.

Lista startowa Ronde van Vlaanderen (WE)
Obok wspomnianej Kasi Niewiadomej, zobaczymy na starcie Genię Bujak (17. miejsce w 2015) i Anię Plichtę w barwach BTC City Ljubljana oraz Małgosię Jasińską w trykocie Alé Cipollini. Naszym dziewczynom, podobnie jak startującym w wyścigu męskim Michałom Kwiatkowskiemu i Gołasiowi, Maćkowi Bodnarowi i sześciu Polakom w koszulkach CCC Sprandi, życzymy szczęścia na drodze i dotarcia w zdrowiu do mety.

Krzysztof Suchomski

100. DE RONDE (1): Zachmurzony jubileusz

100. DE RONDE (2): Gladiatorzy