Jaka klątwa?

 

lizzieLizzie Armitstead najwyraźniej nie słyszała o czymś takim jak klątwa tęczowej koszulki. Wydaje się, że wręcz przeciwnie – tęcza na koszulce dodaje jej siły. Cztery starty, trzy zwycięstwa. Niejeden męski champion zacząłby może po takich osiągnięciach przebąkiwać o „rozliczeniu” sezonu. Nie ambitna Angielka, której celem jest nie tylko zwycięstwo w pierwszej edycji World Touru, ale i olimpijskie złoto.

Kopernik był kobietą!!! – krzyczał chór feministek w pamiętnej Seksmisji. Co do Kopernika, ośmielamy się wyrazić wątpliwości. Natomiast, co do tego, że najlepszym zawodowym kolarzem świata jest w tej chwili kobieta – żadnych.

Wyścig był bardzo emocjonujący. Przynajmniej, sądząc po intensywności tweetów. O przekaz telewizyjny nikt nie zadbał. Zamiast tego Pan Prezydent UCI przyjechał sfotografować się z najlepszą zawodniczką naszego globu. Zdjęcie przyda się w kampanii wyborczej.

Pamiętacie pierwsze edycje kultowej gry Championship Manager? Tryb meczowy wyglądał tak, że zamiast boiska obserwowaliśmy ekran, na którym co jakiś czas wyskakiwały okienka z informacjami, na przykład: 89 min. goście będą egzekwowali rzut rożny. Do takiego „oglądania” meczu trzeba było nie lada wyobraźni. Choć miało to swój urok i słyszałem o geekach, którzy do dziś grają tylko w tym trybie. Im pewnie spodobało by się śledzenie wyścigu kolarskiego w Twitterze.

tr binda podium

Z grubsza polega to na tym samym. Gryziecie nerwowo paluchy i czekacie aż wyskoczy okienko z kolejną informacją. Cieszyliśmy się na wieść, że w uciekającej ósemce jest Kasia Niewiadoma. Podziwialiśmy odważny solowy atak Szwajcarki Jolandy Neff, zimną krew i skuteczną kontrę mistrzyni świata w samej końcówce wyścigu. Ech, pięknie to musiało wyglądać.

 

wyniki

Gratulacje i pozdrowienia dla „polskiej mafii”: Kasi Niewiadomej (7), Gosi Jasińskiej (17), Geni Bujak (27) i Ani Plichty (38). WWT rządzi.

Krzysztof Suchomski