Café Tourmalet #135

 

Widoki górą!

Pejzaże zdecydowanie wygrały ze sportowymi emocjami na 18 etapie Tour de France. A etap wygrał Bardet, chyba najbardziej „konkretny”z tej grupy francuskich nadziei, która próbuje jakoś pozbierać się po łomocie, jaki dostała w Pirenejach. W Alpach idzie im lepiej, ale wyścig i tak jest dla nich przegrany, dlatego korzystają teraz z przywileju, jaki daje status kolarzy „nie stwarzających zagrożenia”. Wiadomo, że mogą odjeżdżać, gdy tylko zapragną – nie pogoni za nimi żaden z „baronów” wyścigu. Dzisiejszy dublet nieznacznie osłodzi gospodarzom gorycz porażki i może stonuje agresywne zachowania nieodpowiedzialnej mniejszości.

18e bardetBardet, oprócz etapowego zwycięstwa, uzbierał dziś sporo punktów w klasyfikacji górskiej, wyrastając na głównego pretendenta we współzawodnictwie o polka dot shirt. Jadący nadal w tej koszulce Joaquin Rodriguez miał spory kryzys na podjeździe pod Col du Glandon i jego szanse na jej obronę oceniamy niżej niż możliwości łapiącego drugi oddech Francuza.

wyniki

Froome nie pogonił dziś ani za Contadorem, ani za Nibalim. Czy powoduje nim świadomość, że już nie musi walczyć o każdą sekundę, czy też pewność, że rywale są osłabieni i długo w ucieczce nie wytrwają? A może po prostu miał słabszy dzień? – próbują pocieszyć się rywale, bo taki symptom dawałby nadzieję na kolejne dni zmagań z górami. Wprawdzie twarz Kenijczyka wyglądała dziś świeżo, jak leżący 3 dni na słońcu hamburger, lecz przestrzegamy przed wyciąganiem z tego widoku pochopnych wniosków. Już nieraz wyglądał, jakby miał trzy ćwierci do śmierci, a potem wrzucał młynek i do widzenia na mecie.

Czołówka GC sprawiała wrażenie grupy osób nie oczekujących niczego szczególnego po dzisiejszym dniu. Quintana zapowiedział, że etap jest zbyt łatwy, by atakować, za to ostrzy sobie zęby na jutrzejszy. Trzymamy za słowo, Wodzu.

PROFIL19

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Otinkov nibali 2 czym rozmawiali?

Zdjęcie zrobione przed startem do dzisiejszego etapu daje duże pole do domysłów. Dużo byśmy dali, by móc podsłuchać, o czym Oleg Tinkov gaworzył sobie z Vincenzo Nibalim.

Problemy Nibalego w Astanie są tajemnicą poliszynela. Publiczne wypowiedzi Vinokourova, łącznie z dzisiejszą, zdają się potwierdzać przypuszczenia, że w nowym sezonie zobaczymy Rekina z Messyny w nowych barwach. Czy będzie to kanarkowa koszulka Teamu Tinkoff?

Swoją drogą, ciekawe czy Alberto byłby z tego zadowolony?

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

Wódz się nie przejmuje, to ja też nie będę. Czekamy na jutro.

boss