Bosskie komentarze przy kawie #114

 

Gratulujemy

wszystkim świeżo upieczonym Mistrzom Polski w kolarstwie szosowym. Gratulujemy też tym kibicom, którzy wykazali się przezornością i pojechali do Sobótki, obejrzeć zawody na własne oczy. Ci, którzy liczyli na to, że TVP stanie w końcu na wysokości zadania, kolejny raz srodze się zawiedli. Mistrzostwa były ciekawe, zawodniczki i zawodnicy stworzyli emocjonujące sportowe spektakle – szkoda tylko, że „cała Polska” nie mogła tego obejrzeć.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Reflektorem po Europie

Eurosport spisał się lepiej i przybliżył nam przebieg dzisiejszych mistrzowskich wyścigów w paru krajach naszego kontynentu. Mogliśmy też dzięki temu zobaczyć, jak można w telewizji pokazać kolarski wyścig.

TronetWe Francji wygrał Steven Tronet z Auber93. Ten mało znany, 28-letni kolarz zwrócił naszą uwagę dopiero 10 dni temu, gdy efektownie wygrał pierwszy etap Route du Sud. Tym razem jeszcze większy sukces. Ciekawe, czy nowy mistrz doczeka się oferty ze strony wyżej notowanej francuskiej ekipy?

Wydarzeniem tego wyścigu był upadek na ostatniej prostej Nacera Bouhanni, który prawdopodobnie uniemożliwi mu start w Tour de France. Przyznajmy szczerze: nie wszyscy są tym zmartwieni. Sprinter Cofidisu cieszy się opinią dirty ridera. Niektórzy odetchnęli, uważając, że na finiszach będzie bez niego trochę bezpieczniej. Cóż… kto mieczem wojuje, od miecza ginie.

Dla porządku dodajmy, że sprawca wywrotki Bouhanniego, Anthony Roux, finiszował drugi, lecz został zdyskwalifikowany.

W Wielkiej Brytanii wydarzeniem była pierwsza od 11 lat udana obrona tytułu przez Petera Kennaugha. Dla nas jednak bohaterem popołudnia był Mark Cavendish. Pokazał waleczność rasowego specjalisty od klasyków. Na ostatnich okrążeniach jechał przeciwko trójce kolarzy Sky i nawet wydawało się, że powtórzy wyczyn Stannarda (który, nota bene, jechał teraz w tej trójce) z Omloop Het Nieusblad. Niewiele zabrakło. Był drugi, ale i tak: Hats off to Mark Cavendish.

roelandts przeżywaBrawa też dla Nikiego Terpstry. Po raz trzeci został mistrzem Holandii. Jego radość była tak wielka, jak rozpacz Jurgena Roelandtsa, który na finiszu belgijskiego czempionatu uległ Prebenowi Van Hecke. Najwyraźniej kolarzowi Lotto Soudal nie idzie – smaku zwycięstwa nie zaznał od ponad dwóch lat.

Peter Sagan, Bob Jungels czy Rui Costa na tronie to informacje z gatunku oczywistych, a na przeciwnym biegunie mistrz Niemiec, Emanuel Buchmann. Niespodzianką było też „przebudzenie” i zwycięstwo Chrisa Ankera Sørensena – pierwsze do sierpnia 2011 roku.

Niewątpliwie w godne ręce dostał się tytuł w Hiszpanii. Ucieszyli się liczni sympatycy Alejandro Valverde. Natomiast nie daje powodów do radości swoim fanom Fabian Cancellara. Zrezygnował ze startu w ITT, a w wyścigu ze startu wspólnego ponownie musiał obejść się ze smakiem.

lista mistrzów

Powyżej zapożyczona z procyclingstats.com lista triumfatorów.

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

Teraz pozostaje już wyłącznie czekanie.

boss