Bosskie komentarze przy kawie #97

 

Aru zaryczał

aru happyZrobił to przejeżdżając linię mety w Cervinii po samotnym ataku. Wyrzucił z siebie napięcie i frustrację zgromadzone w ciężkich dla niego ostatnich dniach, gdy nasłuchał się, naczytał i naoglądał niezbyt miłych dla siebie rzeczy. Uwolniło się w tym ryku tyle energii, że zaczęliśmy się obawiać, czy chwilę po zejściu z roweru nie zacznie się jakieś rzucanie bidonami a la Landis. Na szczęście nie. Błogie uczucie ulgi wzięło górę i Sardyńczyk złagodniał w ramionach gratulującego mu personelu.

wyniki

Hesjedal przyjechał drugi. Znów ktoś sprzątnął mu ciastko sprzed nosa. Ale i tak przesunął się w górę w klasyfikacji. Richard Moore twierdzi, że gdyby wyścig trwał 4 tygodnie wojownik Ryder założyłby maglia rosa. Bardzo możliwe, zwłaszcza gdyby rywale rozjechali się wcześniej do domów. Forma Hesjedala rośnie w miarę upływu czasu, co najwyraźniej denerwuje podejrzliwych kontrolerów UCI. Skanują jego rowery w poszukiwaniu motorka. Rowery Tinkoff – Saxo i Astany też były brane pod lupę. Internauci mają z tego świetny ubaw, sieć obiegają kolejne memy i nikt nie chce oficjalnie przyznać, że ten teatrzyk jest tylko po to, by odwrócić uwagę widowni od prawdziwych problemów.

Contador jechał dziś spokojnie, jak człowiek, który już swoje zrobił i teraz tylko pilnuje, by mu rywale nie rozkradli przewagi. Miał oko na Landę, odpuszczając odjazd Kanadyjczyka i Włocha. Ci, którzy liczyli, że dziś się zagnie, bo jeszcze nie wygrał etapu (a ponoć wypada), srodze się rozczarowali. A ponieważ zaskakiwanie jest ulubioną rozrywką El Pistolero, zupełnie nie wiadomo, czy jutro pod Colle delle Finestre należy spodziewać się Contadora piątkowego, czy raczej tego czwartkowego. Wiemy, wiemy… wszyscy chcieliby tego z wtorku. Nie wymagajmy zbyt wiele.

Nie wiadomo, czy Landa czuje się komfortowo w zaistniałej sytuacji. Było nie było, jego własna ekipa pozbawiła go drugiego miejsca, lokując tam Aru. To był typowy, marketingowy product placement, bo przecież dla tego „rynku” sukces Włocha (choć z Sardynii) ma większe znaczenie niż mało znanego Baska. Może deal polegał na tym, że Mikelowi obiecano rolę lidera na Vuelcie?

Jeśli tak, to podium mamy już „wyjaśnione” i jutro czeka nas raczej walka o dalsze miejsca w pierwszej dziesiątce i oczywiście o etap.

T15_MadonnaDC_2_alt

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

kasiaKasia Niewiadoma trzecia

w jednodniowym wyścigu Boels Rental Hills Classic. Świetnie obsadzony wyścig toczył się po szosach Limburgii, na pagórkowatych terenach, znanych nam z Amstel Gold Race. Meta znajdowała się na szczycie Caubergu. Na podjeździe oderwała się piątka zawodniczek, wśród nich 20-letnia Polka z Rabobank-Liv. Wygrała Lizzie Armitstead przed Emmą Johansson i Kasią Niewiadomą.

wyniki

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

demareArnaud Dèmare

nie pozwolił Tomowi Boonenowi na powtórkę z ubiegłego roku i wygranie dwóch etapów z rzędu. Trzeci był znów Jurgen Roelandts, który czasem lubi się pościgać na finiszu, ale coraz rzadziej. No i nie lubi wygrywać. Tak ma, nie wiadomo dlaczego.

wyniki

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Ta monotonia fiordów

Jeśli ktoś poczuł się znudzony dominacją Contadora na Giro, nie powinien oglądać relacji z Tour des Fjords. Trwa tam nieprzerwanie Alexander Kristoff Show. Dziś Olek z Katiuszy wygrał trzeci etap z rzędu. Doprawdy, trzeba być Norwegiem, żeby cieszyć się z czegoś takiego.

wyniki

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

Najważniejszym świętem w roku jest Dzień Dziecka. Trwają przygotowania do jego hucznych obchodów. Dziś kolejna atrakcja, nad naszą wioską przeleciał prawdziwy, buchający ogniem balon. Z wielkim napisem TYSKIE. Dzieciom się podobało.

boss