Bosskie komentarze przy kawie #65

 

CDsbVvjXIAAfZ9jGrande Rebellin

Nie chcieli go widzieć we Włoszech, to wygrywa w Turcji. Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Turcja, a konkretnie miejscowość Elmali, była świadkiem 62. zwycięstwa Davide Rebellina w zawodowym peletonie. Pierwsze odniósł w maju 1993 roku – wielu z Was nie było jeszcze wtedy na świecie.

Sylwetka dumnego Włocha przez sekundy górowała nad tureckim krajobrazem, niczym postać Chrystusa Zbawiciela nad Rio de Janeiro. Veni, vidi, vici. Oto jaki jestem grande vincitore – pokazał wszystkim niedowiarkom. W tym również panom z RCS Sport.

Na następnych miejscach przyjechali Kristijan Durasek i Eduardo Sepulveda, ale kto dbał o to w takim momencie. Dziś bohaterem dnia był kolarz CCC Sprandi, choć akurat bardzo prawdopodobne jest, że to któryś z tych mniej znanych rywali wygra cały wyścig.

3e turecki wynikiNiewesoło dziś będzie w hotelu zajmowanym przez Torku Sekerspor, bowiem w mającej spore apetyty najsilniejszej tureckiej ekipie, wyraźnie zawiedli sprowadzeni z zagranicy liderzy. Tomek Marczyński ukończył etap 13. ze stratą 2’11” do Rebellina, a Kevin Seeldrayers prawdopodobnie zaliczył po drodze jakieś poważniejsze kłopoty, bo zanotował ponad 9-minutową stratę.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Froomey się zawziął

skyna trzeci kolejny triumf w klasyfikacji generalnej Tour de Romandie. Pochwalił się w wywiadach, że nic nie sprawi mu takiej satysfacji, jak pokazanie dumnie wyciągniętych trzech palców na mecie w Lozannie (nie będąc oczywiście świadomym, ile treści może nieść za sobą taki niewinny gest).

Słowo się rzekło, więc Sky Team musiał ostro pocisnąć na otwierającej wyścig drużynowej czasówce. Wygrali z Oriką o ułamki sekundy. Pierwszy przejechał linię mety Geraint Thomas i to on jutro wystartuje w koszulce lidera. Katiusza ze Špilakiem straciła 5 sekund, a Etixx z Martinem, ale bez Kwiatkowskiego aż 14.

wyniki

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

Happy birthday, Sir Bradley

wiggo gold35. urodziny odchodził dziś Sir Bradley Wiggins. Dołączamy się do płynących w jego kierunku wszystkimi wirtualnymi kanałami najlepszych urodzinowych życzeń. Podobno wysłania urodzinowego tweeta odmówili tylko przywódcy Korei Północnej i Christopher Froome.

Na zbliżającym się Tour of Yorkshire Sir Wiggo po raz ostatni wystąpi w wyścigu szosowym, przy okazji debiutując w koszulce firmowanego przez siebie Teamu Wiggins. Będzie więc jeszcze okazja do podsumowania jego barwnej szosowej kariery. Przedstawimy też z tej okazji coś niecoś w Filmotece Arcydzieł.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

No to zdrówko, Brad

boss