Flandria, chapt. V

 

Wyścig po raz 18. zacznie się w Brugii, ale tam nastąpi tylko start honorowy, po którym kolumna przejedzie do Loppem, miejsca właściwego startu. O godz. 10.30 kolarze wyruszą na trasę liczącą 264,2 km, by po ponad sześciu godzinach dotrzeć do mety w Oudenaarde.

Flanders_map_2015

Po drodze sforsują 6 płaskich odcinków kasseien, czyli bruku, oraz 19 hellingen, stromych podjazdów zwanych również bergami.  Wśród nich ponad 2-kilometrowy Oude-Kwaremont, który będzie pokonywany trzykrotnie, w tym dwukrotnie w bliskim towarzystwie krótszego, lecz bardziej stromego Paterbergu. Na tym dwuczłonowym combo za drugim nawrotem z dużym prawdopodobieństwem nastąpią akcje decydujące o losach wyścigu. Od szczytu Paterbergu do mety pozostanie tylko 13 km.

KoppenbergW tej rozgrywce weźmie udział grupa mocno już wyselekcjonowana przez przeciwności trasy, m. in. cieszący się złą sławą Koppenberg – 600-metrowy brukowany podjazd z nachyleniami dochodzącymi do 22%. Tu często następowały kraksy i upadki, niejeden faworyt tu właśnie tracił szanse na zwycięstwo. Nawet przy słonecznej pogodzie kolarze mają kłopoty z dostaniem się na szczyt, a gdy pada, wielu bierze rower na plecy i wzorem przełajowców kłusuje pieszo pod górę przez najtrudniejsze odcinki.

Wszystkie potrzebne informacje o trasie, czasach przejazdu znajdziecie na stronie organizatora w informatorze wyścigu. Lista startowa znajduje się tutaj.

faworyciA teraz zajmijmy się tym, co wzbudza największe emocje, czyli rozważaniami, kto może tegoroczną Flandrię wygrać. Specyfika rywalizacji jest tu diametralnie różna od pierwszego z rozgrywanych monumentów. Na Primaverze spektrum możliwych rozwiązań jest bardzo szerokie, a lista potencjalnych triumfatorów długa. Natomiast o względy Flandryjskiej Piękności ubiegać może się praktycznie tylko wąska grupa wyselekcjonowanych pretendentów. I niezwykle rzadko się zdarza, by wygrał ktoś spoza tego elitarnego grona.

Niespodziewanie, lecz całkowicie zasłużenie tegorocznym faworytem większości fachowców został Geraint Thomas. Na równi z jego szansami stawiamy szanse Nikiego Terpstry. Obaj mają zresztą sporo wspólnego, począwszy od zbliżonego wieku, poprzez fakt, że dopiero niedawno wyszli z cienia sławniejszych kolegów z zespołu, aż do zamiłowania do solowych odjazdów i mijania linii mety z dala od tłoku.

Przyjrzyjmy się bliżej, jak wyglądają argumenty za i przeciw w przypadku obu faworytów.

terpstra roubaix 14Niki Terpstra

za: doświadczenie w tego typu startach, pewność siebie, śmiałość w podejmowaniu ryzyka samotnego ataku, umiejętne unikanie kraks, nie boi się wody, silny zespół,

przeciw: niepokojąca liczba awarii sprzętu nękających zespół,nie dysponuje szybkością finiszową, stąd trudno mu wygrać finisz z małej grupki.

Geraint Thomas

thomas gerza: wysoka forma, seria sukcesów budująca self-confidence, umiejętność samotnej jazdy, silny zespół,

przeciw: skłonność do upadków, pierwszy raz startuje w roli faworyta monumentu – niepewność, jak zniesie presję, traci sporo atutów na mokrej nawierzchni

 

Za zawodnikami startującymi z pole position, w drugiej linii umieścilibyśmy kolejną parę:

vanmarcke seppSepp Vanmarcke

za: siła fizyczna i wytrzymałość (gdy jest w pełni formy dysponuje bodaj najlepszym silnikiem), pokonywanie bergów, odporność na warunki pogodowe, dobry i doświadczony zespół

przeciw: niepewność co do dyspozycji po kłopotach zdrowotnych, pech, który sprawia, że często jest o włos od zwycięstwa, lecz nie wygrywa.

Zdenek Stybar

stybar zdenekza: bojowy charakter pozbawiony kompleksów, lubi wyzwania, szybkość, umiejętność rozstrzygania końcówek, odporność na pogodę, silny zespół,

przeciw: raczej jest opcją B teamu, choć do końca nie wiemy, co ustali sztab ekipy na końcowej odprawie, problemy ze sprzętem (?)

 

 

W trzeciej linii trójka kolejnych pretendentów:

van avermaetGreg van Avermaet

za: duża determinacja i spore postępy, m. in. poprawa w pokonywaniu podjazdów, szybkość,

przeciw: mimo szybkości nie słynie ze zwycięstw, nie trafia z decyzjami o ataku, może jeszcze odczuwać skutki upadku na E3 Harelbeke

 

John Degenkolb

dege kissza: szybkość, wytrzymałość ogólna i finiszowa, znaczna poprawa w pokonywaniu podjazdów, umiejętność wygrywania z większej i małej grupy,

przeciw: małe doświadczenie, słabszy zespół, traci atuty w deszczu (ale podobno nie ma padać).

 

 

Alexander Kristoff

kritoff faceza: szybkość, wytrzymałość ogólna i finiszowa, siła, odporność na pogodę, umiejętność wygrywania finiszu w każdej konfiguracji, super pomocnik Paolini,

przeciw: waga powodująca straty na bergach.

Dwaj ostatni zdecydowanie górują nad resztą umiejętnościami sprinterskimi. Gdyby więc, czego nie można zupełnie wykluczyć, ten maraton miał się zakończyć finiszem większej, np. kilkunastoosobowej grupy, wtedy ta para rozegra między sobą walkę o zwycięstwo. Również każdy z nich, dojeżdżając do mety wśród paru konkurentów, automatycznie awansuje na głównego faworyta końcowego sprintu. Dlaczego więc są dopiero w trzeciej linii? Ponieważ bardziej prawdopodobne wydaje się, że najwięksi faworyci odczepią ich na ostatnich bergach.

I na tym najchętniej zamknęlibyśmy naszą listę wyborczą. Owszem, zostało jeszcze parę nazwisk, jak mawiają, wartych obserwowania. Mają duże szanse zabłyśnięcia jakąś akcją, zabrania się w czołowej grupce, lecz prawdopodobieństwo ich wygranej oceniamy wyraźnie niżej. Do grona takich zawodników należą: Peter Sagan, Jürgen Roelandts, Sylvain Chavanel, Stijn Devolder. Naturalnie chętnych do tak zwanego „pokazania barw sponsora” będzie co niemiara, lecz w miarę upływania czasu stawka konkurentów będzie topniała niczym kawałek masła rzucony na patelnię.

W wyścigu panów zobaczymy jednego naszego reprezentanta, Macieja Bodnara, którego obowiązkiem będzie „opieka” nad Peterem Saganem.

Natomiast w wyścigu pań na dystansie 144 km wystartują trzy Polki: Eugenia Bujak, Małgorzata Jasińska i Katarzyna Niewiadoma. Do pokonania będą miały 10 hellingen: Wolvenberg, Molenberg, Leberg, Berendies, Valkenberg, Kaperij, Kanarieberg, Kruiberg, Patersberg i Oude-Kwaremont. Tytułu broni Holenderka Ellen Van Dijk z Boels Dolmans. Na starcie praktycznie cała czołówka damskiego peletonu, poza Marianne Vos, która dopiero niedawno wznowiła treningi. Do faworytek zaliczane są: Lizzie Armitstead, Pauline Ferrand-Prevot, Anna Van der Breggen, Emma Johansson, Giorgia Bronzini, Kirsten Wild, Jolien D’Hoore.

Doświadczeni mistrzowie, np. Kelly czy Freire podkreślają, że De Ronde tym różni się od innych klasyków, że nie ma tu kilometrów nieważnych, ulgowych, gdzie można sobie pozwolić na osłabienie czujności, spadek koncentracji. Zatem i my nastawmy się na koncentrację w odbiorze transmisji.

koppenbergKoppenberg już czeka i na razie wygląda dość niewinnie. Jutrzejsza prognoza pogody dla rejonu Brugii mówi o przejaśnieniach, temperaturze ok. 9 °C, umiarkowanym wietrze i braku opadów. Powtórka z Gent – Wevelgem raczej wykluczona.

Prognoza pogody dla naszej miejscowości tym razem wyjątkowo nas nie interesuje. Świąteczne popołudnie spędzimy przed telewizorem.

Krzysztof Suchomski

Flandria, chapt. III

Flandria, chapt. IV