Bosskie komentarze przy kawie #38

 

Stanowcze dementi

vino tawariszczTeam Astana w wydanym komunikacie dementuje ostatnie rewelacje De Telegraaf. Według ich wersji, 2 kwietnia odbędzie się przesłuchanie działaczy i kolarzy kazachskiej drużyny, po którym Komisja Licencyjna ma 10 dni na zajęcie stanowiska. W praktyce wyklucza to możliwość relegowania Astany z grona ekip World Tour tego samego dnia.

Kierownictwo Astany ma nadzieje przedstawić w czwartek argumenty, które przekonają członków Komisji do zmiany negatywnego nastawienia wobec ich teamu.

Cóż, gdyby przedstawianie argumentów przekonywujących członków różnych komisji i komitetów było dyscypliną sportową, niekwestionowanymi mistrzami świata byliby Katarczycy.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

tinkov olegZłote myśli Olega

Tinkova, ma się rozumieć. Rosyjski celebryta nie przestaje częstować nas za pośrednictwem Twittera swymi odkrywczymi sentencjami. Najnowsza (jeszcze gorąca) brzmi:

Riis i Sainz należą do wielkich DS, lecz przeterminowanych. Kolarstwo zmienia się, a oni pozostali w roku 2000.

Urocze.

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

Driedaagse De Panne – Koksijde

vanderaerden ericnie jest, wbrew pozorom, flamandzką reklamą środków dopingujących dla młodych, niezamężnych kobiet. To nazwa (zgadzamy się, że pogańska) mającego niezłą, 38-letnią, tradycję etapowego wyścigu. Rozgrywany w ciągu 3 dni w typowo flamandzkiej scenerii, zwykle liczy sobie cztery etapy, w tym krótki odcinek jazdy na czas.

Jest znakomitym poligonem przed brukowymi monumentami, dlatego zawsze ma interesującą obsadę, choć dla wielu klasykowców nie stanowi celu samego w sobie.

Pięć razy, w tym cztery pod rząd, wygrywał go Eric Vanderaerden. Honorowa lista triumfatorów pyszni się przesławnymi nazwiskami, jak Kelly, Museeuw, Bartoli, Van Petegem, Ekimov, Hincapie.

Zapisaliśmy tu także polską, skromną kartę. W latach 2011-12 trzecie miejsca w klasyfikacji generalnej osiągnęli Michał Kwiatkowski i Maciej Bodnar. Bodi dobrze spisał się i w ubiegłym roku, wygrywając końcowy etap jazdy na czas. A w wyścigu zwyciężył obecny kolega Kwiatka, Guillaume Van Keirsbulck, który wystartuje także w bieżącej edycji.

Zabraknie w tym sezonie Polaków, zabraknie i zwycięzcy z lat 2012-13 Sylvaina Chavanela. Organizatorom z nawiązką rekompensuje ten brak obecność Bradley’a Wigginsa, który, gdzie się pojawia, przyciąga media jak magnes. Dla Anglika wyścig ten prawdopodobnie będzie lepszym przetarciem niż bardziej stresujące i charakteryzujące się zaciętszą walką jednodniówki. Niewątpliwie ozdobę zawodów stanowić może zgrany duet Katiuszy Kristoff – Paolini, a także grupa sprinterów z Greipelem, Demare, Vivianim, Modolo i Lobato.

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

Historia jednego upadku

Geraint Thomas, bez wątpienia należący do głównych bohaterów ubiegłego tygodnia, powiedział, że nigdy więcej nie chciałby startować w takich warunkach, jakie na Gent – Wevelgem zgotowała startującym pogoda.

G, który w tym sezonie wyraźnie zmężniał jako kolarz, nadal jest zawodnikiem „wywrotnym”. Kartoteka jego upadków na ważnych zawodach ma długą historię. W tym licznym gronie, wczorajszy upadek należy z pewnością do grona najbardziej widowiskowych. To po prostu, Fikoł Roku.

thomas fikoł 2upadek thomasthomas fikoł 1

 

 

 

 

 

Walijczyk, jak już zaznaczyliśmy, zrobił jednak zauważalne postępy. Również w trudnej sztuce upadania. Kiedyś zbierano go z asfaltów i bruków, by odwieźć do ambulatorium. Teraz zbiera zbiera się sam i jedzie dalej. Jesteśmy pełni uznania.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

WT clasDuet Sky

prowadzi w klasyfikacji World Tour po doliczeniu punktów z zakończonych w niedzielę wyścigów. Najlepszy z naszych asów, Michał Kwiatkowski, znalazł się poza pierwszą dziesiątką. Jesteśmy jednak spokojni, że lada chwila do niej powróci, bowiem kwiecień to jego popisowy miesiąc. Czekają go „punktodajne” starty w Dookoła Kraju Basków i Ardeńskim Tryptyku.

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

roubaix kostkaAch, ci drogowcy

Wiecznie musimy się o nich martwić. Czy zdążą oddać do użytku autostradę, czy znów nie zaskoczy ich zima, czy starczy im soli? A teraz jeszcze dojdzie: czy zdążą powtykać wszystkie „piekielne” kostki na swoje miejsce, zanim nadjadą kolarze?

A swoją drogą (brukowaną) wygląda to, pisz, wymaluj, jak w Polsce. Dwóch pracuje, reszta się przygląda. Wygraliśmy przetarg?

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

A propos flamandzkich tradycji rowerowych. Wiecie, jaka jest jedyna rzecz, która we Flandrii nie ma tradycji?

Słoneczna pogoda.

boss