Bosskie komentarze przy kawie #33

 

Lars Boom

jest kolejnym na liscie poszkodowanych w piątkowym wyścigu E3 Harelbeke. Jakoś wykaraskał się z tarapatów na Dwaars door Vlaanderen, lecz już na E3 szczęście go opuściło. Na razie wiadomo, że opuści niedzielny Gent – Wevelgem.

Liczenie kontuzji odniesionych w piątek wciąż trwa. Mówi się też o urazach kolarzy Lotto Soudal, Lampre i Movistaru.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Alexander Kristoff

kristoff 1ePN15nie traci pewności siebie. Klasyk E3 Harelbeke ukończył wprawdzie poza podium, ale najważniejsze, po Primaverze,  cele sezonu jeszcze przed nim. Celuje w dwa najbliższe monumenty, występ na Tour de France i tęczową koszulkę mistrza świata. Moja forma jest dokładnie taka jak powinna być w tym momencie – mówi portalowi cyclingnews.com.

Aspiracje Norwega do odegrania większej niż dotąd roli w obu brukowych monumentach nie są bezpodstawne. Dotąd zdarzało mu się plasować tuż za podium, przyprowadzał na metę grupę pościgową, niewielka strata czasowa dzieliła go od najlepszych. Ta rola już mu nie wystarcza. Zwycięstwo w ubiegłorocznym Milano – Sanremo podniosło poprzeczkę oczekiwań, zarówno jego własnych, jak i kierownictwa rosyjskiej drużyny.

W naszej opinii jego szanse dużo lepiej wyglądają na Paris – Roubaix. Słynie z wytrzymałości, lecz we Flandrii trudniej będzie mu odpowiedzieć na ataki przeciwników na Paterbergu czy Kwaremoncie.

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

Criterium International

kellyna stałe zadomowiło się na Korsyce. Specyfika tego wyścigu od lat jest niezmienna. To mini test na wszechstronność, rozgrywający się w ciągu dwóch weekendowych dni.  Etap płaski, krótka czasówka i końcowy etap kończący się uphillowym finiszem – tak wygląda staly program zawodów. Płaskie odcinki rozegrane będą w Port Vecchio, niedzielny finał zakończy podjazd na Col d’Ospendale.

Tegoroczna obsada zaczynającego się dziś wyścigu nie rzuca na kolana. Zdecydowanym faworytem jest Jean-Christophe Peraud, nie spodziewamy się wszakże, by powtórzył wyczyn Seana Kelly z 1984 roku – King Kelly wygrał wtedy wszystkie etapy.

Upgrade: Mamy już wyniki pierwszego etapu. Wygrał po solowej akcji Benjamin King z Cannondale-Garmin. Polak Paweł Poljański przyjechał w dużej grupie na 16. miejscu. Ciekawostką jest fakt, że sekundę na lotnej premii wywalczył góral Thibaut Pinot. Najwyraźniej zamierza zawzięcie rywalizować ze swym starszym kolegą z reprezentacji Francji.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Gerrans powraca

gerrans sna Vuelta La Rioja, 5 kwietnia. Mamy nadzieję, że tym razem powrót bedzie bardziej fartowny niż ostatnio i Australijczyk cały i zdrowy ukończy hiszpańską jednodniówkę. Przy okazji informowania o swych najbliższych planach Gerrans dowcipnie skomentował swój wypadek podczas ostatniego powrotu na szosę.

Mała, głupia stłuczka. Jak na reputację Strade Bianche, to jakkolwiek niebezpieczne by nie były te białe odcinki, mnie musiało się to zdarzyć akurat na asfaltowym pagórku, gdzie nawet nie dało się szybko pojechać.

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

Czym zaskoczy

6 katalonianas dziś katalońska tygodniówka? 6 etap do Port Avertura liczy 194 km. Jego końcówka wreszcie daje jakąś nadzieję nielicznym w peletonie sprinterom.  Jeśli nie pogubią się na zjazdach z premii 3 kategorii usytuowanej 34 km przed metą. Apetyt na bonifikatę z całą pewnością ma Alejandro Valverde, więc 10-kilometrowy zjazd nie będzie przypominał weekendowego pikniku.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Ta sobota to właściwie tylko taka rozgrzewka przed niedzielą. Jeśli kto ma się czym rozgrzać.

boss