Bosskie komentarze przy kawie #32

 

swiftW Zjednoczonym Królestwie

poleje się dziś piwo – wiadomo piątek. W pubach kolarskich będzie co oblewać. Piękne zwycięstwo Thomasa w E3, wygrana Swifta (zdjęcie obok) w Coppi e Bartali i koszulka lidera Katalonii dla Porte’a.

Niezła kumulacja.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

G jak victory

G E3G jest kolarską ksywką Gerainta Thomasa. 28-letni Walijczyk, aktualny mistrz Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej na szosie, torowy mistrz świata i złoty medalista olimpijski na torze w wyścigu na dochodzenie, jest tej wiosny w życiowej formie.

Wygrał Volta ao Algarve, w Paryż – Nicea tylko upadek zepchnął go z pewnego miejsca na podium, ale to, co pokazał dzisiaj, przyćmiło jego dotychczasowe dokonania na szosie.

Zaatakował po raz pierwszy na Starym Kwaremoncie ok. 40 km przed metą. Dotrzymał mu kroku jedynie Stybar, a za wzniesieniem dołączył Sagan. Na Tiegembergu, 22 km przed metą, widać było, że Thomas musi wygrać. Wjeżdżał na wzgórze „w siodle”, lecz wydawał się kręcić bez wyraźnego wysiłku, podczas gdy partnerzy z ucieczki ledwo za nim nadążali, stając na pedałach.

e3 resultGdy do mety pozostał klasyczny torowy dystans, były mistrz toru powiedział rywalom good bye i niezagrożony dojechał do mety. Styl  dzisiejszego zwycięstwa musi robić na rywalach wrażenie w kontekście zbliżającej się Flandryjskiej Piękności.

Drugą lokatę obronił Zdenek Stybar, trzeci przyjechał jego kolega z ekipy, Matteo Trentin, gdyż Peter Sagan po ataku Thomasa zaliczył typową kolarską zapaść i skończył zawody na dalekiej pozycji.

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

 5 etap na piątkę

piti 1Nie zawiodły nas przeczucia. Piąty etap Volta Ciclista a Catalunya, mimo profilu niepozornego w zestawieniu z tzw. królewskim etapem, okazał się jak dotąd najbardziej widowiskowym. Arystokracja wyścigu, tym razem na poważnie, postawiła pozbyć się z czołówki parweniusza Barta De Clercqa, co znakomicie się udało. Wprawdzie nie spadł deszcz, którego się obawiano, lecz wiatry pozwoliły mocniejszym kolarzom porozrywać peleton, co bardzo uaktrakcyjniło etap.

W końcówce na czele jechała dziewiątka wyselekcjonowanych przez wiatry, podjazd i końcowy zjazd zawodników. Alejandro Valverde był dzis mocno zmotywowany, by odnieść sukces. Dwukrotnie próbował solowej szarży i druga próba okazała się skuteczna. Dojechał samotnie do mety o 5 sekund przed grupką przyprowadzoną przez Urana i weterana Tiralongo.

CBHYYLIWoAAOXMkLiderem został Richie Porte, a sekundowe różnice w czołówce powinny nam jeszcze zagwarantować dobrą zabawę podczas weekendu.

Niestety, nie mamy dobrych wieści o jadących w wyścigu Polakach. Wycofał się Rafał Majka, zaś Przemek Niemiec zajmuje dalekie, 42. miejsce w klasyfikacji generalnej.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Kraksy zbierają żniwo

canceSezon, jak dotąd, stoi pod znakiem pecha. Statystycy wyliczyli, że kontuzji spowodowanych kraksami mamy prawie dwukrotnie więcej niż przed rokiem. E3 Harelbeke nie wyłamał się, niestety, z tej tendencji. Na 40. kilometrze doszło do niebezpiecznej kraksy, w której poważnie ucierpiało kilku kolarzy, m. in. Cancellara, Langeveld, Amador. Wiadomo już, że prześwietlenie wykazało u Szwajcara dwa złamane kręgi, co wyklucza jego dalsze starty w wiosennych klasykach.

20 km przed metą  groźnie wyglądające salto na rowerze wywinął Greg Van Avermaet, upadając na plecy, na szczęście na poboczu.

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

Rowery pod specjalnym nadzorem

Powyższe to nie tytuł czeskiego filmu Nowej Fali lat sześćdziesiątych. To „samo życie” pisze nam scenariusz. Nie wiemy tylko, na jaki właściwie film przychodzi nam patrzeć. Bo równie dobrze może się po fakcie okazać, że mamy do czynienia z filmem sensacyjnym, jak komedią.

O tym, że przemysł rowerowy bada tego rodzaju rozwiązania wiadomo nie od dziś. W dostępnej formie można o tym przeczytać tutaj.

smart-ebike_ludzieProblemem nie jest więc realność tego typu eksperymentów, lecz odpowiedź na pytanie, czy zostały one wykorzystane do uzyskania nieuczciwej przewagi przez sportowców.

Z raportu CIRC wynika, że tak zwane „motorki” w ramach rowerów zawodowców, wcale nie muszą być mitem. Komisja rozmawiała z wieloma prominentnymi przedstawicielami kolarskiej społeczności. Jeżeli w tych rozmowach zagrożenie tego rodzaju manipulacjami zostało potwierdzone (rozumiemy, że nie przez jedną czy dwie osoby) i uznane za realne, to mamy, z grubsza biorąc, trzy możliwości:

1. Próby takie realnie były lub nadal są podejmowane, choć na razie stanowią incydenty, a nie regułę. By zapobiec rozprzestrzenianiu się „innowacji” w peletonie, należy podjąć akcję zapobiegawczą.

2. Kilka osób umówiło się, by „wpuścić w maliny” szanowną komisję i bądź zeznało nieprawdę, bądź mocno ubarwiło zeznania. Chodziło o to, by np. ośmieszyć i zdyskredytować komisję, a więc całe wyniki jej prac.

3. Problem został rozdmuchany, by odwrócić uwagę środowiska i opinii publicznej. Od czego? Nie mamy pojęcia, ale ktoś może ma.

Na którą wersję oddalibyście głos?

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Późno już. Idziemy umyć zęby. Szczoteczką z motorkiem.

boss