Category Archives: Felietony

kopenhaga-11

Mistrz świata?

  Ambiwalentne – to słowo najlepiej oddaje uczucia żywione przeze mnie do imprezy zwanej kolarskimi mistrzostwami świata w kolarstwie szosowym. A wszystkiemu winne żywione od dziecka pragnienie porządkowania (jeśli nie…

olimpic logo

Olimpijski miraż

  Wczoraj, w dniu przerwy w Tour de France, sułtan kolarskiego sprintu, Mark Cavendish ogłosił decyzję o wycofaniu się z wyścigu. Jeszcze bardziej szokujące od samej decyzji (nie dla wszystkich…

wiggo + cav

Z życia bogatych

  Kwiat światowego kolarstwa spotka się w lipcu na szosach Francji. Niestety, naszego Kwiatka zabraknie w tym barwnym bukiecie. Nie zobaczymy w tym roku Michała Kwiatkowskiego przemykającego na tle słonecznikowych pól….

upadek thomas

Słowo na niedzielę

  I to nie pierwszą lepszą. Wielkanocną. Gdyby ująć to lapidarnie, tym słowem jest kolarstwo. Finałowy, siódmy etap Volta Ciclista a Catalunya na ulicach Barcelony powinien ładnie współgrać ze świateczną…

make-love-not-war

Make sport, not war

  Make love, not war – hasło rzucone przez Johna Lennona i Yoko Ono stało się z miejsca zawołaniem całego hippisowskiego pokolenia. Pojawiało się na na murach, banerach, plakatach, zwykle…

pantani

Ciszej nad tą trumną

  Wychowano mnie w poszanowaniu śmierci. Także w przekonaniu, że żałoba po utracie bliskich jest czymś intymnym, domagającym się spokoju, ciszy, skupienia. A wspomnienie o zmarłych to coś, co prosi…

odśnieżanie

W kwestii jaj

  Gdy sezon nabiera rozpędu, wszystko zdaje się kojarzyć z kolarstwem. Nawet tematyka tak z pozoru neutralna jak nabiał. Do tych rozważań sprowokował nas tekst dostrzeżony na portalu cyclingnews. Greg…

duffield

Cztery wyścigi i pogrzeb

  Sezon rozkręca się powoli, bez pośpiechu, jak kat zmierzający na egzekucję ze świadomością, że bez niego przecież nie zaczną. Zakończony właśnie tydzień był zaledwie jaskółką zwiastującą kolarską wiosnę, która siedzi…

mareczek

I co dalej… Mareczku?

  Mark Cavendish wygrał klasyfikację generalną wyścigu Tour of Qatar. Byłby to pewnie jakiś powód do dumy, gdyby nie fakt, że zwycięstwo w zasadzie zawdzięcza pechowi kolegi z teamu Dimension…

The Kamchatka brown bear named Mikhailo Potapovich yawns in his cage after awakening from the winter hibernation at the Moscow Zoo, 04 April 2006. The brown Kamchatka bear woke from his hibernation, the Gazeta daily reported, and that means without fail that the especially harsh Russian winter of 2005-06 can be declared over.  AFP PHOTO / ALEXANDER NEMENOV

Poszły łosie po szosie!

  Czuję się trochę jak niedzwiedź przedwcześnie wybudzony z zimowego snu. Nie żebym był z tego powodu jakoś szczególnie rozdrażniony, albo, uchowaj Boże, niebezpieczny dla otoczenia. Określenie ospały bardziej oddawałoby…

Twitter Icon